Doskonale pamiętam ten moment, kiedy w ciepły letni wieczór zakładałam swojego nowego bloga. Wybór nazwy, szablonu, zakładanie fanpage’a – wszystko toczyło się raczej powoli. To był czas prawdziwej burzy mózgów i sporo kreatywnej pracy, o których wiedziała tylko garstka najbliższych. Dopiero kiedy na blogu pojawiło się kilka pierwszych postów, nabrałam odwagi, by przyznać się do swojego dzieła. Sporo osób nie kryło zdziwienia, szczególnie jeśli chodzi o wybór tematu (co w sumie nie było aż tak zaskakujące). Nie zamierzałam jednak rezygnować. Wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej chciałam się przekonać, czy mój pomysł się sprawdzi, czy znajdą się odbiorcy zainteresowani takimi treściami. W lipcu minął rok od opublikowania pierwszego wpisu, dlatego też postanowiłam napisać dla Was urodzinowy post specjalny. Nie będzie to jednak dokładna analiza statystyk mijającego roku, ani też przypomnienie wszystkich opublikowanych wpisów. Stwierdziłam że o wiele lepszym i ciekawszym pomysłem będzie spisanie kilku refleksji na temat tych ostatnich miesięcy. Jesteście ciekawi, co się działo i co się zmieniło? Zapraszam do lektury!

W momencie zakładania bloga miałam ogólną wizję, o czym chciałabym pisać i jak by to miało mniej więcej wyglądać. Z czasem plany stawały się coraz wyraźniejsze, pojawiało się w nich więcej konkretów i pomysłów na całe serie postów. Jednak jak to w życiu bywa, czas (a może właściwie jego brak) trochę zweryfikował te pomysły i zmusił mnie do nowych poszukiwań. To był bardzo gorący okres w moim życiu. Zaczynałam trzeci rok studiów, czekało na mnie wiele nowych wyzwań związanych z pracą, a ja z każdym kolejnym dniem miałam wrażenie, że zadań tylko przybywa. Całkiem naturalnie więc, blog stał się miejscem, gdzie mogłam zebrać wszystko w jednym miejscu i uporządkować to, czego sama się uczyłam. A co z pomysłami sprzed roku? Na pewno powrócą, być może w trochę zmienionej formie, ale nie zamierzam ich porzucać, ponieważ wciąż wpisują się w koncepcję bloga.

Ogólnie rzecz biorąc nauka nowych rzeczy okazała się jednym z największych odkryć mijającego roku. Blog skłonił mnie do naprawdę intensywnych poszukiwań (i nie mówię tu tylko o ciekawych artykułach, które mogłabym Wam potem polecić w inspiracjach lub na fanpage’u). Zaczęłam rozglądać się za książkami, grupami na Facebooku oraz innymi blogami dla tłumaczy. Nie żebym wcześniej nie robiła nic w tym kierunku. Zawsze starałam się szukać czegoś na własną rękę, czegoś oryginalnego i niekoniecznie bardzo znanego. Jednak blog stał się dodatkową motywacją, o dziwo naprawdę skuteczną, i dawał naprawdę dużo energii do działania. Znajdowałam różne ciekawe wydarzenia dla tłumaczy, koła naukowe na uczelni, a co najlepsze, zamiast biernie brać w ich udział, zaczęłam się aktywnie udzielać.

Jak już mowa o motywacji, to muszę się Wam przyznać, że całe to poszerzanie horyzontów bardzo mi się przydało w trakcie realizacji dwóch najważniejszych zadań tego roku. A na pewno dodało pewności siebie i wiary we własne możliwości, dzięki czemu w ogóle się tych zadań podjęłam. Spełniłam jedno ze swoich marzeń i wystąpiłam na konferencji TLC (o moich wrażeniach możecie poczytać tutaj) oraz napisałam pracę licencjacką na wymarzony temat. Sami więc przyznacie, że działo się całkiem sporo.  W sumie do dziś zastanawiam się, jak udało mi się aż tak dobrze zorganizować i zmieścić to wszystko w kalendarzu. Jak już to rozkminię, to na pewno podzielę się pomysłami.

Processed with VSCO with hb1 preset
Tuż przed TLC w Sound Garden hotel w Warszawie 🙂

Czego można życzyć z okazji pierwszych urodzin bloga? Na pewno chęci do dalszych poszukiwań i jeszcze więcej energii do działania. Rok temu pisałam w którymś z postów, że uwielbiam początki, bo chociaż są trudne, to jednak zdecydowanie najciekawsze. Początki już za mną, ale to wcale nie oznacza, że zrobi się tu nudno. Zapewniam Was, że w świecie tłumaczeń jest jeszcze naprawdę wiele do odkrycia.

Jeśli ciekawią Was kulisy powstawania bloga, całe wyżej wspomniane poszukiwania, koniecznie zajrzyjcie na Instagram @przekladnamiare.

 

Zdjęcie w ikonie wpisu: Brooke Lark on Unsplash

 

Reklamy